Polecam
 
 
Autor wątku: mat2508
Identyfikator wątku: 175
Informacje o wątku
Jest 12 postów w tym wątku, i był oglądany 15970 razy.
Zobacz temat
Kto tu jest? 1 Gość (ci)
 Drukuj temat
Wasza praca, jak radzicie sobie, czego unikacie ;)
mat2508
Witajcie,
przedstawcie swoje zawody, jaką pracę wykonujecie, (jakie zarobki xDDD ). Najważniejsze- jak radzicie sobie z dźwiganiem, podnoszeniem, chodzeniem, siedzeniem itd

Ja dostałem możliwość pracy w sklepie rtv/agd na zasadzie doradctwo/układanie towaru na sklepie, wnoszenie do mieszkań- powiedzcie czy taka praca odpowiada ?
Wiadomo, że przez 8 godzin raczej nie ma dźwigania, teraz jakieś są wózki do wożenie lodówek, pralek itd. Co myślicie o takim czymś? Ciężko znaleźć pracę która odpowiada naszym dolegliwością.
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
Lila
Ja pracuję przy komputerze - praca siedząca bite 8 godzin czasem więcej. W sumie jestem pewna, że jest przyczyną mojej choroby - długie godziny przed komputerem (brak ruchu i nadwaga v), stres itd.
Zmieniać nie będę - bo na jaką inną? Bez siedzenia i dżwigania niewiele tego jest (ulotki mam roznosić? v). Po prostu stosuję wszystkie zalecenia rehabilitantów i tyle. Zobaczymy czy coś to da.

Z mojego punktu widzenia - jako osoby która ma zakaz dżwigania - nie jest to najlepsza praca. Są wózki owszem, gorzej jeśli będziesz miał wtargać np. lodówkę na 3 piętro bez windy. Wtedy wózek na nic.
Ale lepszy rydz jak to mówią może źle nie będzie..

To tak z mojej strony. Może ktoś inny jeszcze Wink
Edytowane przez Lila dnia 03-08-2011 15:28
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
agula30
Ja pracowałam w szpitalu, miałam ciężką fizyczną pracę musiałam dużo dźwigać nosić i praktycznie byłam 12 godzin na nogach ciągle w ruchu, ale byłam z tego zadowolona. Neurochirurg z mojego szpiatala, jak dowiedział się gdzie pracuje, kazał mi zapomnieć o tej pracy i musiałam to zrobić, ale przez prawie pół roku pracowałam z przepukliną i uciskiem na rdzeń normalnie, aż mnie położyło na amen.
Teraz siedzę w domu a moja pani neurolog zakazała mi jakiejkolwiek pracy.
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
Anka
Ja od roku nie pracuję. Wcześniej przez rok fizycznie pracowałam i to mi chyba zaszkodziło. Pół roku zwolnienia,pół roku świadczenia rehabilitacyjnego, w tym miesiącu się kończy,ale składam nowy wniosek. Do pracy póki co się nie wybieram.
Korzystaj z życia zanim ono ciebie wykorzysta
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
adi
Siemanko,jak mnie "pogielo" Wink to myslalem ze swiat sie zawalil i juz dupa ze mnie ,poltora roku na swiadczeniach,zanim sie wyprostowalem,pozniej siadlem za kółko,nastepnie kółko plus dzwiganie (montaz scian mobilnych) elementy nawet po 150 kilo targalismy na 10 pietra jak sie w windy nie miescily,teraz praca dla marketu budowlanego jako kierowca,rozladunek mnie nie interesuje ,chyba ze klient dobrze zaplaci3_@,a jak jest dobra "zacheta" to i trzeba sie jednak odzwigacniwie.Reasumujac, jesli chodzi o dzwiganie ,kazdy ma inaczej podniesiona poprzeczke,inny stopen choroby,jednemu pyknie przy 5 kilo jak nie bedzie umial podnies a drugi 50 kg bez niczego wemie,czasem nawet wstajac za pochopnie z lozka rano mozesz sobie krzywde zrobic- tu z wlasnej autopsji,szedlem jakby prowadzac rower,rece wysuniete do przodu ,zero wysilku a tu strzal ostrzegawczy,pierwszy od powrotu do stabilnosci-takze musisz pomalu poznac na co Cie stac ,szczegolnie nie robic nic na wyrwe a kiedys dojdzies do wprawy jak przed poczatkiem chorobyokk
PozdrawiamWink
No to siup... Wink
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
mat2508
Co myslicie o pracy w kopalni?
Zacząłem dwuletnia szkołe gornicza, ale musialem ją przerwac po roku czasu. Nie mogę teraz znaleźć pracy, gdybym znalazł to albo chciałbym dokonczyc tą szkole, albo sprobowac studia- ale pytanie sie nasuwa, jaki kierunek?
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
Lila
Z mojego punktu widzenia kopalnia to ciut ryzykowne bo o ile się nie mylę to ciężka fizyczna praca.
Ale ja mam zmiany w szyjnym więc może to trochę inaczej jest. Ale mimo wszystko. Choć patrząc na post adi'ego wyżej.. co ja tam wiem. ccc

Co do studiów - nikt Ci ich nie wybierze. Musisz dokonać wyboru w oparciu o swoje zainteresowania. Wziąc pod uwagę co chcesz robić. I może wziąć odrobinę pod uwagę zdrowie ( w tym konkretnym przypadku - bo większość studentów raczej się tymi kategoriami - zdrowotnymi - nie kieruje).
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
k2
studia ,kierunek ,najlepiej takie, po których praca i godziwa płaca .
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
bogdan
Bez względu, czy masz chory kręgol, czy nie to na pewno nauka, tego nigdy za wiele i masz później szerszy wachlarz możliwości, więcej drzwi otwartych, więcej do przebierania. ccc
Czy kopalnia ?
To już przy dyskopatii, nawet w fazie początkowej bardzo ekstremalny zawód.
Nie tylko z powodu samego wysiłku, ale też przeróżnych czasami dziwnych pozycji, które też mają niebagatelny wpływ na grzbiet.
Ale tak jak pozostałe rzeczy są zupełnie indywidualne, bo możesz przepracować pod ziemią 20 lat i nic się stanie, a będziesz szedł ulicą i ...niewiem
Musisz spytać doka i sam "wyczuć" na co Cię stać.
I nie ma znaczenia czy to szyjny, piersiowy, lędźwie, czy jeszcze niżej Grin
Z kręgolem jest tak - jak jedna część choruje, to ją asekurujesz, chodzą inaczej, stojąc, siadając ...
Jak ją asekurujesz, to nadwyrężasz i przeciążasz inne partie.
Jak już pisałem gdzieś - to jak wąż ogrodowy - szarpniesz nim z góry na dól na jednym końcu - odezwie się na drugim ccc
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
Czesław Miłosz
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
mat2508
Pilne:
Na piątek mam spotkanie w sprawie pracy, wstępnie od kolegów dowiedziałem się, że to praca stojąca, na taśmie trzeba takim laserem sprawdzać przesyłki kurierskie.
Jak myślicie, odpowiada taka praca ? boje sie troche tego stania przez 8 godzin, znajac zycie jest to prywaciarz, przerwy krotkie itd.
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
Amella
Ja skończyłam studia i zaczęłam pracę jako farmaceutka. Niestety, w niedługim czasie zaczęły się u mnie problemy. Apteka, jak to apteka – niby spokojnie i miło, ale musisz nosić pudła z lekami i suplementami, rozkładasz lekarstwa na półki, dużo stoisz i doradzasz pacjentom. Teraz chodzę na rehabilitację i szukam nowe pracy. Myślę o czymś takim - apteki medyczne praca. To jest przedstawicielstwo handlowe po aptekach. Po farmacji nie mam się co bać merytorycznie, a i dźwigania nie będzie, tylko dużo chodzenia :/ Niestety, innych możliwości dla siebie nie widzę z moim jedynym doświadczeniem w aptece medycznej.
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 
k2
Amella ,oprócz chodzenia w grę wchodzi chyba dużo jeżdżenia autkiem .A ,to też ma swoje "uroki " cóż ...kasę musisz mieć , życie kosztuje .
Podzielenie się tym wpisem:
Facebook Google Tweet This Yahoo
 

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Przejdź do forum: